H13

H13

H13

Kategoria: Mieszkalne, Przebudowa, Zabytki

Klient: Prywatny

Rok: 2025

Status: Zalecenia konserwatorskie

Powierzchnia: 125 m2

Lokalizacja: Warszawa

Architekci: Ligia Krajewska, Jakub Pstraś, Bartosz Plaza

Przebudowa poddasza została zaplanowana w taki sposób, aby nowa forma architektoniczna pozostawała w dialogu z historycznym otoczeniem, jednocześnie wprowadzając współczesne akcenty, które podkreślają ewolucję przestrzeni bez zacierania jej tożsamości. Powstała w ten sposób architektura staje się łącznikiem między przeszłością a teraźniejszością – subtelnym, ale wyrazistym świadectwem troski o ciągłość miejskiej tkanki.

Projekt przebudowy poddasza kamienicy zrodził się z potrzeby dostosowania jego przestrzeni do współczesnych standardów użytkowych oraz oczekiwań inwestora. Koncepcja została opracowana z uwzględnieniem charakteru istniejącej zabudowy i jej historycznego kontekstu, tak aby nowa forma w sposób płynny i naturalny wpisywała się w tkankę istniejącą.

 

Przekształcenie geometrii dachu – bez zmiany ilości kondygnacji zgodnie z zapisami MPZP – pozwoliło nie tylko na stworzenie bardziej przestronnej i funkcjonalnej strefy poddasza, lecz dzięki temu fasada budynku w naturalny sposób dopełnia pierzeję ulicy, subtelnie nawiązując wysokością i rytmem do sąsiednich kamienic. Założeniem projektu było łagodne odcięcie się od istniejącej elewacji, co osiągnięto poprzez zastosowanie jaśniejszej kolorystyki fasady, większych otworów okiennych, które wnoszą lekkość i współczesny oddech do bryły budynku oraz lekkiego zróżnicowania detalu architektonicznego. Te współczesne środki wyrazu nadają przebudowanej części budynku nową tożsamość, przy jednoczesnym zachowaniu ładu przestrzennego. Istotnym elementem koncepcji było również odniesienie się do języka architektonicznego sąsiednich kamienic – delikatne nawiązania do łukowych portali wejściowych oraz kształtów lukarn tworzą spójne połączenie między nowoczesną interpretacją a historycznym kontekstem zabudowy. Dzięki temu projekt nie tylko wzbogaca przestrzeń o nowe wartości użytkowe, ale także tworzy spójną i przemyślaną kontynuację miejskiego krajobrazu.

 

Mokotów.

Zgiełk ul. Puławskiej.

 

Hałas tramwaju, klaksony, silniki oddalają się po wejściu w boczną uliczkę.

Kilka kroków – kolejna przecznica i nagle cisza…

 

Pomiędzy ścianami z widocznymi śladami kul, nad gęstwiną bluszczy pokrywających elewację niewielkiej kamienicy mieszkalnej, wyłania się jej nowy fragment. Kolejny dowód na to, że miasto zmienia się, dogęszcza, rośnie. Nowe nie udaje starego, nie zniekształca go i nie przytłacza. Duże okna, gładkie, jasne ściany, cieńki gzyms, lekko kładą się na masywnych ścianach dolnej części dopełniają kompozycję pierzei.

 

Warszawa, miasto o wielu twarzach, dynamiczne, intensywne i zazwyczaj nie dające wytchnienia, tutaj spowalnia i znów zaskakuje. Może dlatego tak przyciąga. Sprawia, że chce się do niej ciągle wracać z nadzieją na nowe odkrycia, nowe historie.